niedziela, 19 kwietnia 2015

Kasza jaglana z jabłkiem i serkiem wiejskim

Szybkie śniadanie przed intensywnym dniem. 





W prawdzie nie wygląda rewelacyjnie, ale zdecydowanie jest godna polecenia.

Składniki:
3 łyżki kaszy jaglanej
1 łyżka siemienia lnianego
1 łyżka miodu
1 jabłko
2 łyżki serka wiejskiego
niewielki chlust mleka
szczypta cynamonu

Kaszę jaglaną płuczemy, gotujemy wg zaleceń producenta na wodzie. Dodajemy siemię lniane i trochę mleka. Kroimy jabłko i dodajemy 3/4 do gotującej się kaszy. Kiedy kasza jest gotowa, słodzimy miodem i mieszamy. Przekładamy do ulubionej miseczki, dodajemy serek wiejski i resztę jabłka. Jabłko opruszamy cynamonem. 

Have fun!




poniedziałek, 13 kwietnia 2015

Jaglanka z malinami na dwa sposoby

Kupiłam maliny do ciasta czekoladowego, ale wyglądały tak pysznie, że nie mogłam się opanować i dodałam je do śniadaniowej jaglanki. Mają piękny kolor, dodają energii, słońca, a ich kwaskowość świetnie komponuje się ze słodyczą banana w kaszy jaglanej.



Wariant I

3 łyżki kaszy jaglanej
1,5-2 łyżki siemienia lnianego
1 łyżeczka kakao
1 banan
kilka mrożonych malin
płatki migdałowe
miód/cukier (opcjonalnie)

Kaszę dokładnie płuczemy i gotujemy na małym ogniu z siemieniem lnianym i kakao. Gotowałam na wodzie, ale można dodać również mleka.  Dodajemy rozgnieciony banan i opcjonalnie trochę miodu, jeśli lubimy więcej słodyczy. Kiedy kasza jest już miękka, przekładamy do miseczki i dekorujemy mrożonymi malinami i płatkami migdałowymi. Gotowe! Proste, pożywne i obłędnie smakuje.



Wariant II

Kaszę gotujemy jak wyżej. Pomijamy tylko kakao - całość robi się nieco lżejsza. Nie żałujemy owoców. Drugą jaglankę robiłam następnego dnia, maliny były rozmrożone i puściły pyszny, choć kwaśny sok. Polecam!



Zrobienie takiego śniadania trwa ok. 10-15 min. Jest bardzo proste, można mieszać owoce, eksperymentować z dodatkami, a zawsze jest pysznie! Dlatego polecam kasze, kaszki, owsianki - bo jest fun, a przy okazji zdrowo.


Mam nadzieję, że Was zainspirowałam. 
Dajcie znać, jeśli wypróbujecie. :)

Pozdrawiam 

wtorek, 31 marca 2015

Bananowe muffiny z nutellą

Banany i nutella - czy może być coś, co bardziej naturalnie do siebie pasuje? ;) 

Jeśli do tego połączenia dodać jeszcze płatki owsiane - muffinki musiały się udać. Przepis zaczerpnęłam ze strony chef-in-training i na pewno nie raz go jeszcze wykorzystam.

Muffiny są lekko słodkie, ładnie wyrastają, a dodatek bananów i płatków owsianych sprawia, że świetnie się sprawdzą w roli szybkiego śniadania lub lunchu. Jeśli zależy Wam na bardziej deserowej wersji, polecam dodać nieco mniej mąki.







Składniki na 12 muffinek:

1,5 szklanki mąki
1 szklanka płatków owsianych (najlepiej pełnoziarnistych)
3/4 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
(opcjonalnie 1 łyżeczka sody oczyszczonej)
szczypta soli

1 jajko
1/2 szklanki mleka
1/3 szklanki oleju
2 zgniecione banany

Przygotowanie:

Nic prostszego - mieszamy ze sobą suche składniki, dodajemy mokre i mieszamy dalej, aż wszystko się dobrze połączy. Foremki wykładamy ciastem do wysokości 3/4. Teraz najprzyjemniejsza część - na każdą babeczkę kładziemy nutellę. Ilość wg sumienia, ja dodałam niecałą łyżeczkę na każdą muffinkę. Następnie niedbale, ale delikatnie nożem lub widelcem "tniemy" nutellę, by powstały jasno-czekoladowe wzory. U mnie następnym razem na górze zagoszczą jeszcze orzechy! ;)

Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180°C na 20-25 min lub do suchego patyczka.

Najlepsze jeszcze na ciepło.



sobota, 21 marca 2015

Słoneczna jaglanka z pomarańczą

Kiedy mogę sobie pozwolić na poranne rytuały, z przyjemnością oddaję się przygotowaniu zdrowego i pysznego śniadania. Zazwyczaj wypada wtedy kaszę jaglaną z owocami - jest to mój ulubiony pomysł na śniadanie. Dzisiaj nie było inaczej, zrobiłam jaglankę z pomarańczą i dżemem brzoskwiniowym. Proste, szybkie śniadanie, które wypełnia słońcem.





Inspirację znalazłam na blogu Z pamiętnika Dietetyka, jednak nieco zmodyfikowałam przepis, by był bardziej lekki i odpowiedni na wiosnę.

Składniki:
3 łyżki kaszy jaglanej
1,5 łyżki siemienia lnianego
łyżeczka kakao
1 pomarańcza
1 łyżka dżemu brzoskwioniowego
1 łyżka miodu
woda, mleko

Kaszę jaglaną płuczemy, dodajemy siemię lniane i gotujemy na wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości mleka. Dodajemy kakao, startą skórkę z połowy pomarańczy oraz pół pokrojonego w kawałki owocu. Pod koniec gotowania słodzimy kaszę miodem i przekładamy do ulubionej miseczki. Teraz wystarczy tylko dodać porządną łychę dżemu z brzoskwiń i plasterki pomarańczy.

Smacznego!




środa, 18 marca 2015

Ciasto marchewkowe z pomarańczą

Aromatyczne, lekkie, wilgotne i pulchne. Co urzekło mnie najbardziej, to że ciasto nie ma typowego dla ciast marchewkowych smaku korzennego, bo zamiast cynamonu jest skórka pomarańczowa. Świetnie się ona komponuje z marchewką, a ciasto nie jest tak ciężkie i jesienne, tylko lekkie i smakuje latem. Idealne na wiosnę!
Długo szukałam inspiracji, a ten powstał dzięki połączeniu dwóch przepisów: z bloga Jest Smak i z Magazynu Kuchennego.









Ciasto:

  • 2 szklanki mąki
  • 4 duże marchewki
  • szklanka oleju
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki sody oczyszczanej
  • łyżeczka cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • paczka orzechów włoskich
  • skórka z 1 pomarańczy


Przygotowanie:
Mąkę przesiać przez sito, dodać do niej proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną oraz cukier waniliowy. Marchewki zetrzeć na tarce o drobnych oczkach, orzechy posiekać.
Mikserem utrzeć jajka z cukrem. Porcjami dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem, sodą, cukrem waniliowym i olej. Ucierać, aż ciasto będzie gładkie. Dodać marchewkę, startą skórkę z pomarańczy oraz orzechy.
Ciasto wylać na blachę - najlepiej o wymiarach 25 na 30 centymetrów - wyłożoną papierem do pieczenia. Piec ok. 35 min. w temp. 180 st. C. Po upieczeniu, kiedy ciasto lekko ostygnie, ponakłuwać lekko z góry widelcem i nasączyć sokiem z pomarańczy.



Na górę położyć krem z serka mascarpone i śmietany:

  • 200 ml śmietanki kremówki (jedno małe opakowanie)
  • 250 g serka mascarpone, w temperaturze pokojowej (jedno opakowanie)
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
Śmietankę ubić na sztywno. Mascarpone wymieszać z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym. Dodawć do niego po trochu ubitą śmietanę i delikatnie wymieszać.



Pycha!

sobota, 14 lutego 2015

Jaglanka deserowa z czekoladą

Walentynki przywitały mnie słońcem, na które dłuuugo czekałam. Jeśli coś naprawdę lubię w zimie, to właśnie to pierwsze słońce po długich, szarych dniach. Docenia się je wtedy. Jest rarytasem. 

Żeby wprawić się w jeszcze lepszy humor, postawiłam na pyszne śniadanie. Weekendy to te dwa dni w tygodniu, kiedy mam czas na przygotowanie pysznego i zdrowego śniadania, najczęściej więc wybieram coś na ciepło, owsiankę albo... kaszę jaglaną. Dzisiaj wygrała jaglanka, tym razem w wersji nieco bardziej deserowej, bo z czekoladą.


Przepis:
3 łyżki kaszy jaglanej
2 łyżki siemienia lnianego
łyżeczka kakao
ok. 1/4 tabliczki czekolady deserowej
1 banan
1/2 łyżeczki cukru
cynamon
woda
mleko

Kaszę jaglaną płuczemy, zalewamy wodą w proporcji 1:2 i stawiamy na ogniu. Dodajemy siemię lniane i odrobinę mleka, oraz kakao i cukier wedle uznania. Czekoladę łamiemy na mniejsze kawałki i dorzucamy do gotującej się jaglanki. Co jakiś czas mieszamy i kontrolujemy konsystencję kaszy. Siemię lniane podczas gotowania tworzy żel, dlatego całość jest dosyć gęsta. W razie potrzeby dolewamy mleka. W międzyczasie kroimy banan na plasterki.

Gotujemy na małym ogniu kilka minut. Kiedy kasza jest już miękka, zdejmujemy z ognia, przekładamy do miseczki i dekorujemy bananem oraz posypujemy niewielką ilością cynamonu.

Gotowe!





Pyszne, zdrowe, deserowe. Zaskoczyła mnie konsystencja, bo przez dodanie większej ilości siemienia (zazwyczaj daję 1 łyżkę, tutaj 2) otrzymałam budyń! 

Myślę, że taką jaglankę można podać na deser. Wtedy najlepiej zblendować kaszę na gładką masę i podać z gałką lodów albo gorącymi truskawkami w syropie <3


Polecam wszystkim miłośnikom jaglanki. 

A odnośnie walentynek - wiadomo, że jest to bardzo komercyjne święto, ale co najbardziej rozbawiło mnie dzisiaj w sklepie, z walentynkowych propozycji, to jabłka z napisem I Love You. 


Pure nature! ;)

Udanego dnia zakochanych!

Kasia


czwartek, 27 listopada 2014

Magia mojej siostry


Jestem niesamowicie wdzięczna za bycie siostrą swojej siostry. Sześć lat młodsza, a jest dla mnie ogromną motywacją. W dzieciństwie byłyśmy bardzo zżyte, ale odkąd wyjechałam na studia z domu, nasz kontakt został mocno ograniczony. Poznałam ją lepiej w tym roku, kiedy przez sześć miesięcy pracowałyśmy i mieszkałyśmy razem. Zakochałam się w jej specyficznej naturze zodiakalnej ryby.


© Jestem wdzięczna, że mogę poznawać jej świat - świat magii, którą dostrzega w nieoczywistych połączeniach między rzeczami, zdarzeniami, emocjami. Jej zainteresowanie zodiakiem i horoskopami zawsze było mi obce, ale kiedy ona tłumaczy mi rys charakterologiczny znajomych wg astrologii... to jest zupełnie inny, piękny, magiczny świat dla mnie.

© Podziwiam jej mądrość emocjonalną, empatię. Ma ogromną zdolność dostrzegania prawdziwych emocji u ludzi i opisywania ich w niebanalny sposób. Bardzo chętnie widziałabym ją jako pisarkę, ale ona jak na razie znalazła pasję gdzie indziej.


© Aktorstwo. Zawsze lubiła aktorzyć (w pozytywnym znaczeniu słowa;), robić miny, udawać kogoś innego. Niedawno zaczęła się tym bawić na większą skalę i ogromnie jej w tym kibicuję - uwielbiam ten błysk w oku, kiedy o tym opowiada.

© Jej kreatywność objawia się też we własnym języku. Sama nie wiem, może w poprzednim życiu była Tolkienem;) W dzieciństwie nagrywała na kasetę swoje własne piosenki - zawsze byłam ciekawa, jakie jest ich przesłanie. 

© Najbardziej jednak jestem jej wdzięczna za to, że potrafi mnie zawsze wysłuchać i wyciągnąć z najczarniejszych ciemności.


Uczę się od niej magii, innego spojrzenia na świat, naiwnej energii młodości. Podobno Ryby tak mają, że ufają intuicji. Do tego trzeba wsłuchać się w siebie, polubić. zaufać, być swoim przyjacielem. To jest super. 

Pozdrawiam

Kasia